Cześć! Ja dzisiaj jestem w beznadziejnym nastroju. Nie dość, że niewyspana (przez zarwaną noc w szkole na maratonie filmowym) to jeszcze złapałam doła :-(. Wiersz ten jest sprzed 2 miesięcy, ale że go wcześniej nie wstawiłam to wstawię teraz :-).
„Nadzieja”
Nadzieja jest jak wiatr,
delikatnie otula nas.
Do snu kołysze wnet,
nieważne czy jest dobrze, czy źle.
Nadaje rzeczom sens,
Jest jak promyk słońca w deszczowy dzień.
Przy grobie podpiera cię,
Rozjaśnia szary dzień.
~zaczytana
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz